Ostatnio grane

11 03 2008

Postanowiłem napisać parę krótkich i szybkich mini-recenzji pozycji, które ostatnio obgrałem. Być może pomogą one komuś dokonać słusznego wyboru lub uchronią przed wywalaniem kasy w błoto (tudzież marnowaniem prądu i płytki) Zaznaczam, że za moje recenzję nikt mi nie płaci, więc jestem obiektywny a co za tym idzie można mi ufać ;)
rc1lo1dmc1tc1
Lost Odyssey
Gra dla której kupiłem X360. Obiecywałem sobie po niej bardzo wiele, w końcu mistrz Sakaguchi znany był z tego, że robił gry genialne i dopracowane w najmniejszych szczegółach. Niestety od czasu gdy przeszedł do stajni M$ jego warsztat mocno podupadł. Najpierw spłodził mocno przeciętnego Blue Dragon a teraz co najwyżej dobrego Lost Odyssey. LO według zapowiedzi autorów, miał być grą genialną, duchowym spadkobiercą kultowego FF7 i pozycją, która będzie wyciskać z nas łzy. Niestety żadna z tych obietnic nie znalazła potwierdzenia w praktyce. Co prawda przedstawiony świat łudząco przypomina ten z FF7 (połączenie magii i technologii) jednak na tym porównania z chyba najlepszym jRPG ever należy zakończyć, bo w każdym innym elemencie LO do FF7 bardzo daleko. Nie ma aż tak świetnej fabuły, brak rozbudowanego wątku miłosnego a o uronieniu łezki podczas grania możecie zapomnieć.
Od strony graficznej gra prezentuje się mocno nierówno, miasta są dopieszczone i prześliczne, jednak cała reszta to graficzna szarzyzna i biedota. Muzyka, pomimo iż jest za nią odpowiedzialny Nobuo Uematsu, również na kolana Was nie rzuci. To chyba pierwsza ścieżka dźwiękowa Uematsu, która (z wyjątkiem motywu przewodniego gry) nie wpadła mi w ucho. Mało tego, niektóre utwory wręcz działały mi na nerwy. Jeśli o system walki idzie, to mamy tu do czynienia ze starym i sprawdzonym systemem z FF. Jedyną nowością jest ring, który pisząc nieco na wyrost wprowadza do walki element zręcznościowy. Sama gra, jak na jRPG, jest bardzo łatwa i wprawny gracz przejdzie ją z palcem w… nosie ;) Poziom trudności Blue Dragon prezentował się podobnie, nie wiem czy to zalecenie M$ aby tworzyć jRPG dostępne dla wszystkich? Jedynym odstępstwem od tej reguły w LO jest jeden z questów pobocznych gdzie spotkać możemy bardzo wymagających przeciwników. Jednak cała reszta, wliczając w to bossa finałowego, obok wymagających nawet nie leżała.
LO to chyba najdłuższa gra obecnej generacji, za co należą jej się duże słowa uznania. Spędzicie z nią od 40 do 60 godzin (w zależności od tego czy będziecie wykonywać questy poboczne czy też je sobie darujecie). Jednak trzeba uczciwie przyznać, że sporą część tego czasu przeznaczycie na oglądanie wstawek filmowych, których jest tutaj co niemiara i czytaniu snów, przedstawionych w formie krótkich noweli. Jednak fabuła popychana przez filmiki i sny, jest na tyle ciekawa, że całość będziecie oglądać i czytać z przyjemnością.
Podsumowując, twórcy jRPG nie rozpieszczają nas w obecnej generacji. Nowych gier powstaje mało i jeszcze żadna nie prezentowała jakiegoś olśniewającego poziomu. Sprawia to, że Lost Odyssey, pomimo iż jest grą “tylko” dobrą, staje się dla każdego fana gatunku pozycją obowiązkową. Jeśli zapomnicie, że za tą produkcję odpowiada ojciec FF i podejdziecie do niej jak do “zwykłego” jRPG to z pewnością miło spędzicie z LO czas i będziecie się dobrze przy niej bawić. Jednak jeśli podobnie jak ja, wiele sobie po niej obiecywaliście to srodze się zawiedziecie, ponieważ w LO nie czuć ręki mistrza, nie ma w niej absolutnie nic genialnego… ot dobra rzemieślnicza robota, za którą każdego innego developera można by pochwalić… jednak od mistrza Sakaguchiego oczekiwałem więcej… znacznie więcej.
lo

  • grafika - 7/10
  • dźwięk - 7/10
  • grywalność - 8/10
  • ocena ogólna - 7.5/10

Ratchet & Clank Future: Tools of Destruction
Natknąłem się w necie na kilka recenzji tej pozycji i co ciekawe, prawie wszyscy rozpoczynali opisywanie najnowszych przygód Ratcheta i Clanka od kilku słów odnośnie oprawy graficznej. Absolutnie mnie ten stan rzeczy nie dziwi, ponieważ grafika w tej grze jest prześliczna, cudowna, powalająca, powodująca szybsze bicie serca u każdego fana konsoli Sony i zapewniająca opad szczeny i zazdrość u osób sympatyzujących z M$. Trudno pod tym względem porównywać najnowsze dzieło Insomniac z jakąkolwiek inną grą, raczej należałoby przyrównać ją do najnowszych filmów animowanych, takich jak np. Ratatuj i co ciekawe nowy Ratchet & Clank wychodzi z takiego porównania obronną ręką. Ta gra jest tak śliczna, że aż trudno znaleźć odpowiednie przymiotniki, którymi można by ją opisać ;)
A co poza powalającą oprawą zaserwuje Wam ta pozycja? To co jest standardem w tej serii, a więc różnorodna rozgrywka, duża dawka humoru i kilkanaście godzin dobrej zabawy. Nie będę przekonywał do tej gry sympatyków serii, bo oni w najnowsze przygody Ratcheta z pewnością już zagrali, napiszę za to że dla fanów platformówek jest to pozycja obowiązkowa a i cała reszta graczy, którzy w podobnej rozrywce nie gustują, powinna sobie dzieło Insomniac sprawić, choćby po to aby wywołać ostrą zgagę u znajomego fana X360 ;) Tak czy inaczej polecam z czystym sumieniem.
rc

  • grafika - 10/10
  • dźwięk - 8/10
  • grywalność - 8/10
  • ocena ogólna - 8.5/10

Devil May Cry 4
DMC to zdecydowanie jedna z moich ulubionych serii. Po świetnej części pierwszej, słabej drugiej i niezłej trzeciej przyszła pora na czwartą odsłonę hitu Capcom. Zagrałem i nie zawiodłem się. DMC4 to kawał dobrej produkcji. Jej największymi atutami jest bardzo dobra grafika i system walki bazujący na tym z DMC3, sprawiający masę radochy i piekielnie efektowny. Eliminowanie kolejnych przeciwników daje dużo satysfakcji i powoduje szyderczy uśmiech na twarzy. Z DMC4 spędzicie kilka bardzo przyjemnych godzin. Jeśli miałbym wytknąć jakieś wady tej pozycji to z pewnością byłby to backtracking, czyli częste powracanie do miejsc, które już odwiedziliśmy. Często musimy odwiedzać te same lokacje, z czasem robi się to lekko nużące, jednak z drugiej strony właśnie dzięki temu ta gra tak dobrze prezentuje się od strony graficznej. W przypadku lokacji, autorzy nie poszli na ilość a jakość, miejscówek nie ma może zbyt wiele ale są za to bardzo dopracowane i świetnie się prezentują.
Tak czy inaczej DMC4 to dużo dobrej, typowo konsolowej rozrywki - nic tylko grać.
dmc4

  • grafika - 9/10
  • dźwięk - 9/10
  • grywalność - 8/10
  • ocena ogólna - 8.5/10

The Club
Do tej pory nie zdarzyło mi się zagrać w słabą produkcję od Bizarre Creations. Ich gry zawsze były dobre lub bardzo dobre. Niestety The Club zrywa z tą chlubną tradycją. Koszmarna grafika rodem z poprzedniej generacji, udźwiękowienie z automatów wczesnych lat 90-tych, sztywna animacja głównego bohatera i nuda oraz monotonia podczas grania. Nie chce mi się nawet rozpisywać na temat tej pozycji, mówiąc krótko - nie polecam.
tc

  • grafika - 6/10
  • dźwięk - 5/10
  • grywalność - 5.5/10
  • ocena ogólna - 5.5/10

Turok
Gry z serii Turok to dla mnie pozycje z olbrzymim potencjałem, który nigdy nie zostaje należycie wykorzystany. Nie inaczej jest w przypadku najnowszej produkcji z omawianego uniwersum. Pomimo iż gierka hula na Unreal Engine to grafika prezentuje się raczej średnio. Animacja jest bardzo nienaturalna a sama rozgrywka jakiejś większej frajdy nie sprawia. Ot mocno przeciętny FPS, którego jedynym atutem jest fakt, że można sobie postrzelać do dinozaurów ;) Żeglarze mogą sobie tą pozycje spokojnie zassać i spędzić z nią trochę czasu, płytki na nią mimo wszystko nie żal. Jednak cała reszta powinna sobie nowego Turoka odpuścić, bo 200zł na tą grę ja bym w życiu nie wydał;P
tu

  • grafika - 6/10
  • dźwięk - 6/10
  • grywalność - 6/10
  • ocena ogólna 6/10

Operacje

Informacja

4 odpowiedzi do “Ostatnio grane”

12 03 2008
DarthStanlee (09:50:07) :

1. jRPG nie dla mnie, 2. póki co brak PS3, 3. Dlaczego ja jeszcze tego nie mam(?), 4. Gówienko
5. Lubię dinozaury, a w szczególności tez z nożem w głowie.
Wiesz może co jest z Murawskim po tym wczorajszym pożal się boże meczu?

12 03 2008
grz3chu (12:58:57) :

Sporo tego. Z Twoich wymienionych to bym jedynie pograł w DMC4. O LO słyszałem dość umiarkowane opinie. Ratchet mnie nie za bardzo obchodzi, a The CLub i Turok to już w ogóle.

A obecnie szpilam w CoD4, CoD4, CoD4, Final Fantasy Tactics (wolałbym aby to nie był tjRPG), Killzone Liberation (upierdliwe lockowanie się na wrogach), od czasu do czasu w Lineage 2 (jakoś nie możemy się zebrać) no i w CoD4, CoD4 i CoD4 ;P

12 03 2008
BenitoKKS (13:46:29) :

Stanlee -> 3. Bo jeszcze nie przerobiłeś tego shitu :-) 4. Jedyne co jest fajne w tej grze to właśnie patent z mordowaniem nożem.
Nie wiem co z Murasiem a Ty wiesz co się działo na lechpoznan.com że aż komentarze wyłączyli? Nie zaglądałem tam parę dni, wczoraj wchodzę a komentarze wyłączone, to się tam jeszcze nigdy nie zdarzyło, musiało być ostro :-)
grz3chu -> dorobiłeś się PSP i nie grasz w nowego GoW? Ja tam bym nie wytrzymał i zachował się jak poleczka zagranicą - ssał i łykał :-P

12 03 2008
DarthStanlee (16:41:50) :

Muraś ponoć ma stłuczony staw skokowy, lepiej żeby na skisłą był w 100% gotowy, bo bez niego dostaniemy 4:0,a z nim może będzie 0:0. Ostatnio nasi w ofensywie grają taka bide z nyndza że aż żal dupę ściska. Kwinto nie ma formy i juz nie ma kto rozgrywać, bo Cueto za lekki jest i by mu krzywdę zrobili. Teraz przydał by sie taki Giza, Majewski, Kuklis albo nawet Napoleoni(Garguły nie uwzględniam, bo on do nas na pewno nie przyjdzie).

Dodaj komentarz

Możesz wykorzystać te tagi : <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>