Dzisiaj Reprezentacja Polski (wy)gra z Austrią. To dopiero nasz drugi mecz na Euro 2008 a już jest to pojedynek ostatniej szansy (niestety jako Polacy, zdążyliśmy już się do takich sytuacji przyzwyczaić). Leo Beenhakker przed tym meczem powiedział “Kto wygra, przeżyje, kto przegra, umrze” i taka jest bolesna prawda. Jeśli nie wygramy z Austrią, polscy piłkarze mogą już pomału myśleć o powrocie do domu, ponieważ pozostanie im wtedy jedynie mecz o honor z Chorwacją. Dlatego z Austriakami trzeba wywalczyć 3 punkty. Nie będzie jednak o nie łatwo, pomimo iż polski zespół jest teoretycznie silniejszy to nie należy zapominać, że Austriacy są gospodarzem tych mistrzostw a takim zawsze gra się łatwiej, ponieważ mają “ściany” (a często i sędziego) za sobą. W dodatku, podobnie jak my, przegrali pierwszy mecz i podobnie jak my, jeśli nie zdobędą dzisiaj 3 punktów, pożegnają się z mistrzostwami. Zapowiada się więc pojedynek na noże i oby to Biało-Czerwoni wyszli z niego zwycięsko.

Także dzisiaj, godz. 20.45, wszyscy szalik w jedną łapę, browar w drugą, nos przed TV i całym sercem za Naszymi. Nie będzie łatwo ale trzeba wierzyć, w końcu wiara umiera ostatnia!
edit:
Pierdolony angol - oby zdechł!

Ostatnie komentarze